Nie rezygnuj z długości :)

Witajcie! ♥

Czy kiedykolwiek zdarzyło Wam się kupić na jakąś ważną uroczystość, jak wesele, studniówka, sukienkę krótszą niż planowałyście, tylko dlatego, że po prostu nie mogłyście znaleźć tej o odpowiedniej długości? Nam niestety tak.
W miarę kroczenia naszą drogą do odnajdywania w sobie kobiecej godności byłyśmy pełne zapału i gotowości do wymiany całej szafy na spódnice do kolan. Jednak przeszkody napotkałyśmy właśnie przy poszukiwaniach eleganckiej, balowej sukienki – bo o ile zwyczajne, codzienne spódnice o oczekiwanej długości da się znaleźć, o tyle z formalnymi już nie jest tak łatwo. Niemalże wszystkie sklepowe witryny sugerują, że podczas imprezy trzeba pokazać piękne, młode nogi, plecy, odkryć nieco więcej biustu – bo przecież to taka wyjątkowa okazja, można się ubrać z innymi zasadami niż zwykle, bo przecież trzeba wyglądać olśniewająco. Zgadzamy się – wyglądać olśniewająco, a nie ponętnie, czarująco, a nie pociągająco, po prostu pięknie. ♥

Nauczone na własnych błędach, chcemy pokazać, że nie warto się poddawać i trzeba podjąć walkę z sugestiami sklepowych witryn, by zamiast szafy pełnej „jednorazowych” sukienek, mieć takie, które z chęcią będziemy nosić przy różnych okazjach.

Nam udało się znaleźć wymarzone sukienki, bez konieczności rezygnowania ze swojego poczucia komfortu i skromności! ♥

| Sukienka – M0dello || Buty – Lovet.pl |

| Sukienka – Orsay || Torebka – CCC || Buty – Sergio Leone |

Do następnego! ♥

 

 

 

 

4 thoughts on “Nie rezygnuj z długości :)

  1. Czerwony kolor.. skormny? Niestety wzbudza brudne myśli u panów niezależnie od fasonu sukienki. Nietrafiony pomysł. Jeżeli chcecie skromnie, to na pewno nie czerowna kiecka.

    1. Bardzo przepraszam, ale to już chyba lekka przesada 😉
      Czerwony to mój ulubiony kolor i nie zamierzam z niego rezygnować. Nie uważam, że skromna sukienka nagle przestaje być skromna jedynie z powodu koloru. Poza tym, myśli mężczyzn nie są głównym wyznacznikiem tego, co powinnam ubierać. Jeżeli ktoś uważa inaczej, szanuję to, ale ja zamierzam nadal dumnie chodzić w czerwonej kiecce i czuć się w niej tak samo skromnie i kobieco jak w zielonej i każdej innej. 🙂
      Pozdrawiam, Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.