Powrót do źródeł

Warto wracać do źródeł. I nie chodzi tu tylko o Krościenko, jako miejsce narodzin Ruchu Światło-Życie. Warto wrócić także do tego małego źródełka, które wypływa spod figury Niepokalanej i starać się zrozumieć, dlaczego ono akurat tam się znajduje.

Tradycją w Oazie stało się to, że w weekend, w którym Kościół obchodzi Zesłanie Ducha Świętego, Krościenko nad Dunajcem wypełnia się mniejszymi, czy większymi autokarami. Po ulicach tego niewielkiego miasteczka porusza się spora grupa osób zmierzająca w tym samy kierunku – w górę. Zbliżając się do celu zaczyna się robić coraz tłoczniej, nie wspominając już o samym podejściu pod Wieczernik – główne miejsce celebracji. To właśnie tam, przez niecałe cztery dni, oazowicze z całej Polski, będą przyzywać Ducha Świętego, aby zstąpił i odnowił oblicze Ruchu.

Połowa naszej ekipy Mary’s Fashion przyłączyła się do tego wspólnego wołania. My, czyli Karolina i Ela, spędziłyśmy w Krościenku niepełny weekend. Tradycyjnie wyruszyłyśmy tam wraz z pozostałymi ludźmi z naszej Archidiecezji, aby przyjąć błogosławieństwo i posłanie do posługi animatorskiej.

Zanim jednak metalowe krzyże zawisły na naszych szyjach, miałyśmy mnóstwo czasu do wykorzystania.  Głównym punktem celebracji było oczywiście świętowanie Zesłania Ducha Świętego, lecz przed nim warto było przybyć na Kopią Górkę w sobotni wieczór. Pomiędzy drewnianymi ławeczkami ustawionymi pod górę znajdowało się wiele osób w różnym wieku. Od najmniejszych do seniorów. Wszystkich łączył ten sam cel, oczekiwać na Ducha podczas wielkiego modlitewnego czuwania. Gdy szło się na wyznaczone miejsce, strzałki głosiły, że zmierzamy do Wieczernika. Adekwatna nazwa, prawda? Dawniej młody Kościół znajdował się w takiej samej sytuacji, co tam obecna grupka oazowiczów. Siedzieli wszyscy razem i czekali, aż się doczekali. A później zostali posłani.

Nasz Krościenkowy Wieczernik był pełen ludzi, którzy czuwali, aby godnie przyjąć, a następnie wykorzystać Dary Ducha. Nasza dwójka szczególnie oczekiwała niedzieli, ponieważ miał być to dzień gdy na naszej szyi zamiast foski miał pojawić się krzyż animatorski. Wiele osób uważa go za zwykłe trofeum – on sam nawet kształtem przypomina swojego rodzaju medal, którym łatwo się uderzyć, gdy biegnie się na autobus. Jednak noszenie go wiąże się jednak z posłaniem. Już teraz w szczególny sposób będziemy zobowiązane do głoszenia o Chrystusie całym sobą.

Na dyplomach, które dostałyśmy razem z krzyżami wypisane było jedno zdanie ze sceny Zwiastowania. „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” Można podejść do tego fragmentu standardowo, myśląc w kategoriach służby. Ale rozważając nad tymi słowami dochodzi się do głębszych wniosków. W tym momencie, w trakcie przyjęcia błogosławieństwa na dalszą posługę, powinnyśmy obrać Maryję za naszą przewodniczkę. Współcześnie mówiąc o jej roli w naszym życiu, można Ją nazwać coach’em naszej duchowości. Jest osobą, która nas motywuje i pomaga budować relację zarówno z Bogiem, jaki i bliźnim.

Podobne przemyślenia pojawiły się, gdy odpoczywałyśmy na ławkach przy figurze Niepokalanej. To małe, niepozorne źródełko, które wypływa spod niej może sprawiać wrażenie zwykłej ozdoby. Jednak w swoich pismach ks. Blachnicki wspomina o jego znaczeniu. Maryja jest dla nas „źródłem Wody Żywej”. Jej obecność jest więc konieczna dla rozwoju nas, jako katolików.

fot. Diakonia Komunikowania Społecznego Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Przemyskiej

7 thoughts on “Powrót do źródeł

  1. 1 akapit- nie „czego”, a „dlaczego”. Drobiazg, a musiałam poważnie się zastanowić zanim zrozumiałam sens tego zdania 😉 Poza tym, ciekawy post. Pozdrawiam!

  2. Piękne świadectwo, tylko z jednym się nie zgodzę. Wy nie ściągacie z szyi foski, skoro jest ona na krzyżu animatorskim. Wiem, że chodzi o tę małą z Diakonii Słowa, jednak droga właśnie z foską tylko w większym wymiarze dopiero się Wam zaczyna. Jak same napisałyście krzyż nie jest za zasługi i nie chodzi o to czy srebrny czy metalowy ważne, żeby przypominał do czego jesteście posłane. Życzę duzo wytrwałości, sił i światła do posługi. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.