Miłość dostępna na półkach

Walentynki. Dzień największych obrotów w kwiaciarniach i masowej sprzedaży czekoladek. Gdzie nie pójdziemy, wszędzie natrafiamy na coś w kolorach przez różowy aż do czerwonego i jest to w kształcie mniejszego bądź większego serca. Kiedy byłam mała, to uczono mnie, że są pewne rzeczy, których w sklepie nie można kupić. A tu proszę, dzisiaj ogólnie dostępna na półkach znajduje się miłość.

Ale czy to co nam oferują możemy nazwać miłością? Niektórzy popukają się w czoło, ale wielu jest także tych, co w to uwierzy. Coraz częściej spotykam się z tym, że słowa „Kocham Cię” utraciły już swój niezwykły, niepowtarzalny sens. Stały się sloganem, którym powszechnie się posługujemy przy jakiejkolwiek okazji. Kochamy wszystko i wszystkich nawet nie zwracając najmniejszej uwagi na znaczenie naszych słów. Wyrażenie, które kiedyś funkcjonowało tylko między zakochanymi, znajduje również zastosowanie do komplementowania dobrze układającej się bluzki lub smacznego ciastka.

Relacje między kobietą a mężczyzną stają się podobne do tych walentynkowych prezentów stworzonych na szybko i z byle jakiego materiału. Kiedy się już kimś znudzimy, odstawiamy go i zastępujemy następną osobą. Jak coś się psuje, od razu poddajemy się, nawet nie zwracając uwagi na to jak prosto można było to naprawić. Związek musi zawierać w sobie coś, co będzie go ciągle podtrzymywało mimo upływu czasu. Jakie to będą wartości?

Jeśli podejdziemy do miłości nie jak do kolejnego elementu rozrywkowego w naszym życiu, to mamy szansę na wielki sukces. Gdy rozmawiałam z pewnym mężczyzną, powiedział mi, że dowiedział się co to miłość, gdy zaczął swoim dzieciom zmieniać pieluchy, a żonie prał skarpetki. Moi dziadkowie, którzy przeżyli ze sobą 50 lat w małżeństwie, zgodnie twierdzą, że mimo wszystkich trudności, które przeżyli, to ciągle się kochają – i to nie dzięki zwykłemu przyzwyczajeniu.  Takie patrzenie na miłość nie jest bardzo rozpowszechnione i pewnie nie znajdziemy go 14 lutego na sklepowych półkach. Lepiej przecież kupić misia trzymającego serduszko z napisem „I love you”.  Bycie wiernym miłości wymaga. A co dopiero dbanie o jej czystość.

Kiedy dziewczyna dba o skromny ubiór, będąc ze swoim chłopakiem, mogę się tylko zastanawiać jak bardzo ona go kocha. Choć czystość w związkach jest skrajnie niepopularna, to najlepiej daje ona świadectwo o uczuciu pojawiającym się między tymi osobami. Obdarowanie szacunkiem godności drugiej osoby da na pewno lepsze rezultaty, niż kupienie pudełka czekoladek w kształcie serduszka.

Czystość, poszanowanie ukochanej osoby, wierność w swojej relacji  – jak dla mnie to tak samo dobre walentynkowe prezenty, którymi można kogoś obdarować, nie wydając ani grosza.
„Nie dajmy się oszukać, nie dajmy się ogłupić, są na tym świecie rzeczy, których nie można kupić.”(S. Sojka)

8 thoughts on “Miłość dostępna na półkach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.